Blog
Opłata adiacencka — czym jest, kto płaci i jak się bronić

Opłata adiacencka — czym jest, kto płaci i jak się bronić

Data publikacji: 08.05.2026

Opłata adiacencka to danina publiczna nakładana przez gminę na właściciela nieruchomości, której wartość wzrosła wskutek podziału działki, scalenia i podziału lub budowy infrastruktury technicznej ze środków publicznych. Wynosi maksymalnie 30–50% wzrostu wartości (75% w Specjalnych Strefach Rewitalizacji) i jest ustalana decyzją administracyjną wójta, burmistrza lub prezydenta miasta. Od każdej takiej decyzji przysługuje odwołanie w ciągu 14 dni, a wniesienie skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego wstrzymuje egzekucję z mocy prawa, bez żadnych dodatkowych wniosków.

W skrócie: podstawą prawną są art. 98a, 107 oraz 143–148a Ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (UGN, tekst jedn. Dz.U. 2024 poz. 1145). Płatnikiem jest właściciel lub wybrany użytkownik wieczysty, nie dzierżawca i nie najemca. Maksymalna stawka wynosi 30% przy podziale nieruchomości, 50% przy scaleniu i podziale oraz przy budowie infrastruktury technicznej, a 75% na obszarze Specjalnej Strefy Rewitalizacji. Opłatę należy uiścić w ciągu 14 dni od uprawomocnienia decyzji, przy czym na wniosek właściciela można ją rozłożyć na maksymalnie 10 rat rocznych.

Czym jest opłata adiacencka i skąd pochodzi jej nazwa

Opłata adiacencka to przewidziana ustawą jednorazowa danina publiczna, którą gmina pobiera od właściciela za wzrost wartości nieruchomości spowodowany działaniem finansowanym ze środków publicznych, czyli za zysk, którego właściciel nie wypracował własnym nakładem.

Termin pochodzi od łacińskiego adiacere, oznaczającego «przylegać, sąsiadować». Historycznie opisywał relację nieruchomości do sąsiadującej z nią infrastruktury. Danina ta różni się fundamentalnie od podatku od nieruchomości: tamten jest stały i coroczny, ta jest zdarzeniowa i jednorazowa. Trafia wyłącznie do budżetu gminy, nie do Skarbu Państwa. Jej celem jest partycypacja właścicieli w kosztach inwestycji publicznych, z których pośrednio korzystają, nawet jeśli sami o te inwestycje nie wnioskowali.

Kiedy gmina może nałożyć opłatę adiacencką: Trzy sytuacje prawne

Gmina może nałożyć opłatę adiacencką w trzech sytuacjach: po podziale nieruchomości (max 30%), po scaleniu i podziale (max 50%) oraz po wybudowaniu urządzeń infrastruktury technicznej ze środków publicznych (max 50%). We wszystkich przypadkach warunkiem koniecznym jest rzeczywisty wzrost wartości nieruchomości potwierdzony operatem szacunkowym — bez wzrostu wartości nie ma podstaw do naliczenia opłaty.

Dla prawa liczy się nie moment użycia podsłuchu, ale możliwość legalnego podłączenia się do sieci

Podział nieruchomości (art. 98a UGN)

Jeśli podział działki na wniosek właściciela zwiększa jej łączną wartość rynkową, organ wykonawczy gminy może ustalić opłatę w wysokości do 30% tej różnicy. Warunkiem formalnym jest, by rada gminy uchwaliła odpowiednią stawkę procentową przed datą uprawomocnienia decyzji zatwierdzającej podział — stawka obowiązująca w tym konkretnym dniu jest jedyną, którą organ może zastosować. Wartość nieruchomości oblicza się jako sumę wartości wszystkich działek możliwych do samodzielnego zagospodarowania. Działki wydzielone pod drogi publiczne odlicza się od powierzchni zarówno «przed», jak i «po», co w praktyce może obniżyć podstawę naliczenia. Zamiast gotówki właściciel może, za zgodą gminy, przenieść na jej rzecz prawo do jednej z wydzielonych działek, a różnice reguluje się dopłatami.

Scalenie i podział nieruchomości (art. 107 UGN)

Ten tryb różni się od zwykłego podziału inicjatywą i skalą: scalenia dokonuje gmina z urzędu na szerszym obszarze, a właściciele otrzymują nowe działki w zamian za dotychczasowe. Jeśli nowa działka jest warta więcej niż poprzednia, powstaje obowiązek uiszczenia opłaty do 50% wzrostu wartości. Terminy i sposób zapłaty ustalane są w drodze ugody z wójtem lub burmistrzem — w razie jej braku rozstrzyga uchwała rady gminy o scaleniu i podziale. Termin zapłaty nie może być przy tym krótszy niż termin wybudowania infrastruktury technicznej towarzyszącej scaleniu.

Budowa urządzeń infrastruktury technicznej (art. 143–148a UGN)

Gdy gmina, Skarb Państwa lub podmiot korzystający z funduszy unijnych bądź zagranicznych niepodlegających zwrotowi wybuduje przy nieruchomości drogę, sieć wodociągową, kanalizacyjną, gazową, elektryczną lub telekomunikacyjną, właściciel może otrzymać decyzję o opłacie adiacenckiej, nawet jeśli z nowej infrastruktury nie korzysta. Liczy się sama możliwość podłączenia. Moment decydujący, czyli data «stworzenia warunków do podłączenia», jest interpretowany przez Naczelny Sąd Administracyjny jako data prawnej, a nie faktycznej możliwości korzystania: konkretnie data zgłoszenia urządzenia do użytkowania, nie data protokołu odbioru technicznego. To rozróżnienie ma ogromne znaczenie przy liczeniu terminu przedawnienia.

Jeden praktyczny szczegół, który umyka wielu właścicielom: jeśli nieruchomość przed budową nowej sieci miała już dostęp do infrastruktury tego samego rodzaju, np. stary wodociąg o wystarczającej wydajności, rzeczoznawca może stwierdzić zerowy wzrost wartości. Bez wzrostu wartości nie ma podstaw do opłaty. To częsta i skuteczna podstawa odwołania.

Kogo dotyczy opłata — zakres podmiotowy

Opłatę adiacencką płaci właściciel nieruchomości lub wybrany użytkownik wieczysty. Dzierżawcy, najemcy i posiadacze samoistni nie są zobowiązani. Przy współwłasności każdy współwłaściciel odpowiada proporcjonalnie do swojego udziału — ustawa nie przewiduje solidarności, więc organ musi prowadzić postępowanie wobec każdego współwłaściciela oddzielnie.

Podmiot Obowiązek zapłaty
Wspólnota mieszkaniowa Tak – zawsze
Użytkownik wieczysty (bez opłat rocznych z jednorazową) Tak
Użytkownik wieczysty płacący opłaty roczne Nie
Dzierżawca / najemca Nie
Współwłaściciel własności Nie
Posiadacz samoistny Nie
Współwłaściciel Tak – proporcjonalnie do udziału, bez solidarności
Ochrona Właściciela 2026

Otrzymałeś decyzję o opłacie adiacenckiej? Sprawdź błędy w operacie.

Gminy często zawyżają wzrost wartości nieruchomości. Wykorzystaj Art. 9 UGN, aby wstrzymać egzekucję z mocy prawa и оспорить решение в SKO и WSA. Эксперты Piętra проведут аудит оценки и защитят ваши интересы.

Osobne pytanie dotyczy tego, kto płaci po sprzedaży nieruchomości. Dominujące orzecznictwo NSA jest jednoznaczne: zobowiązany jest właściciel z daty stworzenia warunków, nie nowy nabywca. Kupujący, który zapłacił cenę uwzględniającą wartość z infrastrukturą, nie może być obciążony ponownie za ten sam wzrost. Wyjątek dotyczy dziedziczenia, bo sukcesja uniwersalna przenosi obowiązek zapłaty na spadkobierców w całości.

Ile wynosi opłata adiacencka: Stawki, wyliczenie i przykład

Opłata adiacencka wynosi od 1% do maksymalnie 30% (podział) lub 50% (scalenie/infrastruktura) wzrostu wartości nieruchomości. Konkretną stawkę procentową ustala uchwałą rada gminy — bez takiej uchwały opłata nie może zostać naliczona w ogóle, niezależnie od wysokości wzrostu wartości.

ZdarzenieMaks. stawkaPodstawa prawna
Podział nieruchomości30% wzrostu wartościArt. 98a UGN
Scalenie i podział50% wzrostu wartościArt. 107 UGN
Budowa infrastruktury technicznej50% wzrostu wartościArt. 146 ust. 2 UGN
Specjalna Strefa Rewitalizacji75% wzrostu wartościArt. 146 ust. 2a UGN

Przykład wyliczenia — podział działki pod Warszawą

Sytuacja:

Pani Nowak posiada działkę na Białołęce o wartości 480 000 zł. Geodeta podzielił ją na dwie samodzielne działki budowlane, których łączna wartość rynkowa po podziale wynosi 640 000 zł. Wzrost wartości: 160 000 zł. Rada gminy uchwaliła stawkę 25%.

Wyliczenie:

opłata = 160 000 zł × 25% = 40 000 zł.

Rozwiązanie:

Pani Nowak złożyła wniosek o rozłożenie na 10 rat rocznych. Każda rata wynosi ok. 4 000 zł powiększona o odsetki według aktualnej stopy redyskonta weksli Narodowego Banku Polskiego (4,05% w skali roku, stan na marzec 2026 r.). Gmina wpisała hipotekę zabezpieczającą do księgi wieczystej nieruchomości i pozostanie tam do spłaty ostatniej raty.

Opłata podlega waloryzacji od miesiąca wydania decyzji do miesiąca powstania obowiązku zapłaty, co chroni gminę przed skutkami inflacji w długich postępowaniach. Wybierając drogę odwoławczą w celu obniżenia opłaty, trzeba mierzyć się z ryzykiem, że ostateczna kwota po waloryzacji przekroczy pierwotną decyzję, jeśli odwołanie okaże się nieskuteczne.

Opłata adiacencka a opłata planistyczna — czym się różnią i dlaczego to ważne przed transakcją

Opłata adiacencka i opłata planistyczna (renta planistyczna) to dwie odrębne daniny. Pierwsza jest naliczana po podziale lub budowie infrastruktury niezależnie od tego, czy właściciel sprzedaje nieruchomość. Druga pojawia się wyłącznie przy sprzedaży, w ciągu 5 lat od uchwalenia lub zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.

CechaOpłata adiacenckaOpłata planistyczna
Podstawa prawnaUGN (art. 98a, 107, 143–148a)UZPIZP (art. 36 ust. 4)
Przyczyna naliczeniaPodział / scalenie / budowa infrastrukturyZmiana lub uchwalenie MPZP
Moment zapłatyPo decyzji, bez względu na sprzedażWyłącznie przy sprzedaży (w ciągu 5 lat)
Maks. stawka30–50% wzrostu wartości (75% SSR)30% wzrostu wartości
Możliwość ratTak — do 10 latTak — do 10 lat
ObowiązkowośćDe facto obowiązkowa (NSA I OSK 1595/16)Obowiązkowa przy spełnieniu przesłanek

Kupujący i sprzedający mogą być ekspozowani na obie opłaty w różnych momentach tej samej transakcji. Sprzedający płaci opłatę adiacencką za wcześniejszy podział działki, niezależnie od sprzedaży. Kupujący może z kolei być obciążony opłatą planistyczną, jeśli sprzeda tę samą nieruchomość w ciągu 5 lat od zmiany planu, który zwiększył jej wartość. Przed podpisaniem umowy warto sprawdzić obydwie kwestie. W Warszawie obszary objęte Specjalnymi Strefami Rewitalizacji, m.in. Praga Północ i Praga Południe, podnoszą maksymalną stawkę adiacencką do 75%, co przy wysokich cenach warszawskich nieruchomości przekłada się na kwoty rzędu kilkuset tysięcy złotych.

Ile czasu ma gmina, jak się odwołać i kiedy egzekucja jest wstrzymana z mocy prawa

Gmina ma 3 lata na wszczęcie postępowania o ustalenie opłaty adiacenckiej, licząc od daty uprawomocnienia decyzji o podziale lub od daty stworzenia warunków do podłączenia nieruchomości do infrastruktury. Po upływie tego terminu opłata jest nienależna. Od decyzji przysługuje 14 dni na odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego; wniesienie skargi do WSA automatycznie wstrzymuje egzekucję z mocy art. 9 UGN, bez żadnych dodatkowych wniosków.

Terminy — kiedy gmina traci prawo do opłaty

Nowelizacja UGN z 2017 r. zmieniła punkt ciężkości: przed jej wejściem w życie decyzja o opłacie musiała uprawomocnić się w ciągu 3 lat, co przy długich postępowaniach odwoławczych było praktycznie niewykonalne. Dziś wystarczy, że w tym czasie gmina wszczynie postępowanie, czyli wyda postanowienie. Sama decyzja może zapaść później. To pozornie drobne przesunięcie w praktyce drastycznie ograniczyło możliwości właścicieli liczących na przedawnienie jako strategię obronną.

Wyniki kontroli Najwyższej Izby Kontroli (objęła lata 2019–2023 w województwie opolskim) pokazują jednak, że nawet tego skróconego terminu wiele gmin nie dotrzymuje. Zaniedbanie wszczęcia postępowań w terminie oraz brak wymaganych uchwał o stawkach to, zdaniem NIK, naruszenie dyscypliny finansów publicznych, które w skali kraju nie jest wyjątkiem — w Gminie Turawa błędna interpretacja przepisów doprowadziła do przedawnienia należności z tytułu opłat adiacenckich związanych z budową sieci kanalizacyjnej w wysokości ponad 185 tys. zł. Dla właściciela nieruchomości oznacza to konkretne narzędzie: sprawdź datę wszczęcia postępowania przez gminę i datę zdarzenia. Jeśli różnica przekracza 3 lata — złóż wniosek o umorzenie postępowania jako przedawnionego.

Wyjątek od reguły 3-letniego terminu dotyczy scalenia i podziału nieruchomości — ustawa w tym przypadku nie przewiduje żadnego terminu przedawnienia.

Ścieżka odwoławcza i kluczowy przywilej z art. 9 UGN

Ścieżka odwoławcza przebiega przez trzy instancje: Samorządowe Kolegium Odwoławcze (termin: 14 dni od doręczenia decyzji), następnie Wojewódzki Sąd Administracyjny (30 dni od doręczenia decyzji SKO), a w dalszej kolejności Naczelny Sąd Administracyjny.

Kluczowy przywilej, wyjątkowy na tle polskiego prawa administracyjnego, wynika z art. 9 UGN. Wniesienie skargi do WSA wstrzymuje obowiązek zapłaty z mocy prawa. Gmina nie może żądać uiszczenia opłaty ani wszcząć egzekucji komorniczej do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia sądu. W standardowych postępowaniach administracyjnych zaskarżenie decyzji nie zawiesza jej wykonalności — właściciel musi płacić i czekać na ewentualny zwrot. Tutaj reguła jest odwrócona. Właściciel, który zdecyduje się na skargę do WSA, zachowuje pełną płynność finansową przez cały czas trwania postępowania sądowego.

Najczęstsze podstawy skutecznego odwołania to: wadliwy operat szacunkowy gminy (błędny dobór nieruchomości porównawczych, pominięcie istniejącego dostępu do mediów), przekroczenie 3-letniego terminu wszczęcia postępowania, brak uchwały rady gminy o stawce procentowej obowiązującej w dacie zdarzenia oraz brak rzeczywistego wzrostu wartości nieruchomości.

⭐Porada od «Piętra»:

«Zanim złożysz odwołanie, zażądaj operatu szacunkowego gminy. Masz do tego prawo na podstawie Kodeksu postępowania administracyjnego oraz Ustawy o dostępie do informacji publicznej, a urząd jest zobowiązany udostępnić dokument bez zbędnej zwłoki. Sprawdź, czy rzeczoznawca porównywał nieruchomości z tej samej strefy rynkowej i tego samego okresu czasu, czy uwzględnił stan nieruchomości przed zdarzeniem (w tym istniejące przyłącza i uzbrojenie) oraz czy konkluzja operatu jest spójna z jego uzasadnieniem. Sprzeczność wewnętrzna operatu to jedna z najczęściej skutecznych podstaw uchylenia decyzji i nie wymaga angażowania własnego rzeczoznawcy na wstępnym etapie.»

Art. 9 UGN jest głównym narzędziem wstrzymywania gromadzenia środków do czasu prawomocnego orzeczenia sądu.

Rozłożenie na raty — mechanizm i pułapka

Rozłożenie opłaty na raty roczne (maksymalnie 10) jest możliwe wyłącznie na pisemny wniosek właściciela — gmina nie stosuje tego trybu z urzędu. Oprocentowanie rat odpowiada stopie redyskonta weksli NBP (4,05% rocznie według stanu na marzec 2026 r.). Gmina zabezpiecza swoją wierzytelność wpisem hipoteki do księgi wieczystej nieruchomości, który pozostaje do chwili uiszczenia ostatniej raty. Kompromis jest tu czytelny: rozłożenie na raty oddala jednorazowy ciężar finansowy, ale hipoteka wpisana do KW może utrudnić lub uniemożliwić zbycie nieruchomości lub uzyskanie kredytu hipotecznego przed spłatą całości zobowiązania.

⭐Porada od «Piętra»:

«Kontrola NIK ujawniła systemowy problem gmin z terminowym wszczynaniem postępowań. Skorzystaj z prawa do informacji publicznej i wnioskuj do gminy o dwie daty: datę uprawomocnienia decyzji o podziale (lub datę zgłoszenia infrastruktury do użytkowania) oraz datę postanowienia o wszczęciu postępowania o opłatę adiacencką. Jeśli różnica przekracza 3 lata — masz podstawę do złożenia wniosku o umorzenie postępowania. Ten wniosek nie wymaga ani rzeczoznawcy, ani pełnomocnika. Wymaga jedynie znajomości dat i złożenia pisma do urzędu.»

Pięć mechanizmów, które właściciele nieruchomości najczęściej przeoczają

Poniższe fakty wynikają bezpośrednio z brzmienia UGN i orzecznictwa NSA, a rzadko pojawiają się w popularnych omówieniach tematu.

Po pierwsze, zaliczenie wcześniejszych świadczeń. Jeśli właściciel nieruchomości samodzielnie sfinansował budowę przyłącza lub partycypował w kosztach budowy sieci, wartość tych świadczeń pieniężnych zalicza się na poczet opłaty adiacenckiej z tytułu tej samej infrastruktury — co oznacza, że opłata może zostać faktycznie obniżona lub w całości skompensowana.

Po drugie, data wyceny. Wartość nieruchomości przed i po zdarzeniu określa się według cen rynkowych na jeden konkretny dzień: datę uprawomocnienia decyzji o podziale lub datę stworzenia warunków do podłączenia, nie zaś datę wydania decyzji o opłacie, która może nastąpić dwa lub trzy lata później. Jeśli rynek nieruchomości w tym czasie wzrósł, operat szacunkowy przygotowany «dziś» dla zdarzeń sprzed dwóch lat musi używać danych historycznych — błąd w metodologii wyceny historycznej to jedna z najsłabszych stron operatów gminnych.

Po trzecie, uchwała musi istnieć na datę zdarzenia. Rada gminy może uchwalić stawkę procentową w dowolnym momencie, ale do naliczenia opłaty może być użyta wyłącznie stawka obowiązująca w dniu, gdy nieruchomość wzrosła na wartości. Uchwalenie stawki po fakcie nie sanuje braku uchwały w momencie zdarzenia.

Jasny plan działania

Po czwarte, wyłączenie przy podziale niezależnym od planu miejscowego. Art. 98a UGN wprost wyłącza stosowanie opłaty adiacenckiej w przypadku podziałów dokonywanych niezależnie od ustaleń miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego — kategoria podziałów, o której wielu właścicieli nie wie.

Po piąte, specyfika Specjalnych Stref Rewitalizacji. Stawka do 75% zamiast standardowych 50% obowiązuje wyłącznie na obszarach wyznaczonych uchwałą rady gminy jako SSR. W Warszawie są to m.in. fragmenty Pragi Północ i Pragi Południe. Właściciel nieruchomości na tych obszarach powinien sprawdzić objęcie SSR przed planowanymi pracami lub inwestycjami infrastrukturalnymi w pobliżu.

Czy opłata adiacencka jest w ogóle sprawiedliwa: Spojrzenie z drugiej strony

Najsilniejszy argument przeciwko opłacie adiacenckiej: właściciel płaci za wzrost wartości istniejący wyłącznie «na papierze», bo nie sprzedał nieruchomości, nie zrealizował zysku, a musi wyłożyć realną gotówkę. Dla emeryta z działką rolną na obrzeżach miasta, przy której gmina wybudowała drogę ekspresową, może to oznaczać konieczność zaciągnięcia kredytu lub sprzedaży ziemi posiadanej od pokoleń, wbrew własnej woli.

Argument ten jest uczciwy i w tej konkretnej konfiguracji jest w pełni uzasadniony. Mechanizm 10 rat częściowo łagodzi problem płynności, lecz go nie eliminuje. Hipoteka w KW i oprocentowanie rat to realne koszty.

Uzasadnienie systemowe pozostaje jednak silne. Bez opłaty właściciel czerpie nieodpłatną korzyść z inwestycji finansowanej przez wszystkich podatników — koszt drogi lub kanalizacji ponosi ogół, a prywatny przyrost wartości trafia wyłącznie do jednej osoby. Wzrost wartości jest przy tym realny: przy ewentualnej sprzedaży właściciel go zmaterializuje i otrzyma wyższą cenę. Alternatywą byłoby obciążenie kosztów infrastruktury wyłącznie podatkami powszechnymi, co ekonomiści określają jako prywatyzację zysku i uspołecznienie kosztów. System opłaty adiacenckiej, mimo wad egzekucyjnych dokumentowanych przez NIK, odwraca tę asymetrię.

Co zmienia projekt nowelizacji z 2025/2026 — termin skrócony do 18 miesięcy

W Sejmie procedowany jest projekt ustawy (stan: marzec 2026) skracający termin wszczęcia postępowania z 3 lat do 18 miesięcy. Ustawa nie weszła jeszcze w życie i do momentu jej uchwalenia oraz opublikowania w Dzienniku Ustaw nadal obowiązuje termin 3-letni. Postęp prac można śledzić w sejmowym portalu legislacyjnym.

Projekt budzi poważne zastrzeżenia prawne dotyczące przepisu przejściowego. Eksperci wskazują, że gminy mogłyby utracić prawo do opłaty za wszystkie zdarzenia, od których w dniu wejścia ustawy w życie minęłoby więcej niż 18 miesięcy, a więc za znaczną część podziałów i inwestycji infrastrukturalnych z ostatnich lat. Właściciele nieruchomości, których zdarzenie miało miejsce ponad 18 miesięcy temu, a gmina dotąd nie wszczęła postępowania, powinni śledzić etapy prac legislacyjnych. Wejście nowej ustawy może definitywnie zamknąć możliwość naliczenia opłaty.

Co zrobić, gdy dostałeś decyzję o opłacie adiacenckiej? Plan na 14 dni

Dzień Działanie
Dziś Sprawdź datę doręczenia decyzji — od niej biegnie 14-dniowy termin
1–3 Złóż wniosek o udostępnienie operatu szacunkowego (KPA / dostęp do informacji publicznej)
3–7 Oceń operat i sprawdź datę wszczęcia postępowania vs. datę zdarzenia (reguła 3 lat)
7–13 Zdecyduj: zapłata jednorazowa, wniosek o raty lub odwołanie do SKO
Do dnia 14 Złóż odwołanie do SKO albo wniosek o raty przed uprawomocnieniem decyzji
Po decyzji SKO Jeśli negatywna: skarga do WSA, egzekucja wstrzymana z mocy prawa

Czternaście dni to mało. Wystarczy jednak, by podjąć świadomą decyzję — pod warunkiem że znasz reguły gry.

Czy gmina musi nałożyć opłatę?

Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 8 maja 2018 r. (sygn. I OSK 1595/16) potwierdził, że ustalenie i pobór opłaty mają charakter obowiązkowy, mimo że ustawa posługuje się słowem «może». Wyjątek obejmuje sytuację, gdy koszty postępowania przewyższałyby wysokość samej opłaty.

Opłata nie może być naliczona w ogóle — brak uchwały to bezwzględna przeszkoda prawna, nieusuwalna żadnym innym aktem.

Co do zasady nie. Zobowiązanym jest właściciel z daty zdarzenia, nie z daty wydania decyzji.

Tak — sukcesja uniwersalna (dziedziczenie) przenosi obowiązek na spadkobierców w całości.

Tak, jeśli spełnione są przesłanki wzrostu wartości. Rodzaj nieruchomości nie zwalnia z obowiązku.

Wstrzymanie następuje z mocy art. 9 UGN i nie wymaga żadnych opłat. Koszty generuje natomiast samo postępowanie sądowoadministracyjne: wpis od skargi oraz ewentualny pełnomocnik.

Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z plików cookie w celu zapewnienia jak najlepszych wrażeń użytkownika. Informacje zawarte w plikach cookie są przechowywane w Twojej przeglądarce i służą m.in. rozpoznawaniu Cię, gdy powracasz na naszą stronę, oraz pomaganiu naszemu zespołowi zrozumieć, które sekcje witryny uważasz za najciekawsze i najbardziej przydatne.

Więcej informacji na temat korzystania z plików cookie znajdziesz w naszej Polityce prywatności

Pliki cookie niezbędne do działania

Niezbędne pliki cookie powinny być zawsze włączone, abyśmy mogli zapisać Twoje preferencje dotyczące ustawień plików cookie.

Pliki cookie stron trzecich

Pozostawianie tego pliku cookie aktywnego pomaga nam ulepszać naszą witrynę.